Październikowe, jesienne dni pozwalają jeszcze wyruszyć za dnia, jednak powrót jest już o światłach rowerowych lampek.
Nie inaczej było tym razem.
Jesień postanowiła nas przywitać na swój sposób i pokazać, że to nie jest już lato.
Świadomi prognozy ruszyliśmy w trasę. Było ciepło i jechało się dobrze. W tle straszyły chmury, które w końcu przyniosły spodziewane opady.
Bynajmniej nie był to powód do narzekania. Jakoś tak dobrze jechało się w tym, nadal ciepłym, jesiennym deszczu. Przynajmniej mi.
Przydatne info: droga tzw. Astówka będzie miała swój dalszy, utwardzony ciąg . Od mostku na Szarce układane są płyty, na dobre kilkaset metrów drogi.
#Trasa bardzo łatwa, na każdą okazję. Dużo asfaltów, płyty i dobrze utwardzony grunt. Trochę pól, trochę łąk, trochę lasów.
Relacje napisał: Zenek
Data wycieczki: 08.10.2026
Uczestnicy wycieczki: Arek, Nati, Piotr Os, Zenek



