Tym razem pogoda była po naszej stronie — ciepło, spokojnie i naprawdę przyjemnie do jazdy. ☀️
Ruszyliśmy leśnymi drogami w stronę Wytomyśla, a stamtąd nowo powstałą drogą z płyt pojechaliśmy do Lipki Wielkiej. Dalej obraliśmy kierunek na miejsce, które dobrze znamy i do którego wracamy niemal co roku.
Oczywiście chodziło o śliwki. 😄
I jak zwykle było warto — słodkie, dojrzałe i naprawdę pyszne. Tradycji stało się więc zadość.
W drogę powrotną ruszyliśmy przez Bolewice. Jechało się tak dobrze, że nikomu specjalnie nie spieszyło się do domu. Dlatego na zakończenie prawie całą ekipą wpadliśmy jeszcze do nowo otwartej restauracji Rój.
Na stołach pojawiły się kebaby, frytki i pizza. 🍕🍟🥙
Czyli wszystko, co skutecznie pomaga odzyskać kalorie stracone na trasie. 😄
I chyba właśnie za to lubimy Rowerowe Czwartki najbardziej — trochę kilometrów, trochę lasu, dobre tempo, znajome miejsca, coś dobrego po drodze i jeszcze lepsze zakończenie w dobrym towarzystwie.
🚲 Do zobaczenia na kolejnym Rowerowym Czwartku!
Data wycieczki: 17.09.2026
Uczestnicy wycieczki: Arek, Beata, Kmicic, Piotr Og, Piotr Os, Zenek



