#24/2025 – Rowerowy Czwartek: Drzewa jak zapałki.

Naszym celem była Boruja Nowa, gdzie chcieliśmy na własne oczy zobaczyć skutki ostatniej burzy, która przeszła przez nasze okolice.

Droga do Borui Nowej

Już na początku trasy przekonaliśmy się, że czeka nas nie lada wyzwanie. Długie fragmenty drogi wiodły przez bardzo piaszczyste tereny, które znacznie utrudniały jazdę. Koła grzęzły w piasku, a każdy metr wymagał dodatkowego wysiłku. Mimo to determinacja wzięła górę i parliśmy naprzód.

Widok zniszczenia

To, co zastaliśmy w Borui Nowej, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Dziesiątki drzew leżało powalonych jak zapałki – niektóre wyrwane z korzeniami, inne połamane w połowie pnia. Ten widok zrobił na nas ogromne wrażenie i uświadomił nam, jak niszczycielska potrafi być siła natury.

Przystanek przy Stawach Kulesza

Po tej poruszającej obserwacji postanowiliśmy zrobić dłuższy odpoczynek przy Stawach Kulesza. To było idealne miejsce, żeby odetchnąć i podziwiać spokojny widok na rozległe stawy hodowlane. Kontrast między zniszczeniami po burzy a tym malowniczym zakątkiem był uderzający.

Jezioro Kuźnickie

Kolejnym punktem naszej trasy było jezioro Kuźnickie, które postanowiliśmy podziwiać jadąc tuż przy linii brzegowej. Ta część wycieczki była prawdziwą przyjemnością – spokojne wody jeziora, szuwar i ptactwo wodne tworzyły piękną scenerię.

Wymagający powrót

Droga powrotna do Nowego Tomyśla okazała się równie wymagająca co trasa w stronę Borui Nowej. Piaszczyste drogi nie dawały za wygraną i wymagały od nas sporej dawki wytrwałości. Mimo zmęczenia dotarliśmy do domu około 20:30, zadowoleni z udanej, choć wymagającej wyprawy.

Data wycieczki: 03.07.25

Uczestnicy: Bartek, Piotr, Robert, Zenek + Nati

Szczegóły
#24/2025 - Rowerowy Czwartek: Drzewa jak zapałki.
?
Eksport pliku
Więcej Szczegółów

Dodaj komentarz