Tym razem nasz ZaKręcony Wtorek przybrał zupełnie inną formę! Zamiast trzymać się z góry zaplanowanej trasy, postanowiliśmy pobawić się w grę terenową, która dodała naszej wycieczce nieoczekiwanego charakteru przygody.
Zasady gry były proste i ekscytujące
Prowadzący wycieczki rotacyjnie się zmieniał, a każdy nowy “przodownik” miał prawo wyboru skrętu na najbliższej napotkanej drodze. Dzięki takiej formule nasza trasa stawała się nieprzewidywalna, a my nie wiedzieliśmy, gdzie ostatecznie wyładujemy. To sprawiło, że zwykła wycieczka rowerowa przekształciła się w fascynującą zabawę pełną niespodzianek!
Piękny finał na wzniesieniu
Ostatecznie nasza spontaniczna podróż zaprowadziła nas na malownicze wzniesienie w okolicy Bolewic, skąd roztaczał się przepiękny widok na całą okolicę.
Smaki po drodze
Dodatkowym bonusem naszej przygody były przydrożne śliwki, które mieliśmy okazję skosztować podczas trasy. Prawda, nie były jeszcze w pełni dojrzałe i niestety trochę robaczywe, ale i tak smakowały!
Rowerowy Wtorek po raz kolejny pokazał, że najlepsze przygody zdarzają się wtedy, gdy pozwalamy się zaskoczyć i nie wszystko planujemy z góry. Do zobaczenia na kolejnych wyjazdach!
Data wycieczki: 12.08.25
Uczestnicy: Piotr, Piotr O, Zenek








