Deszczowa pierwsza połowa tygodnia nie wróżyła dobrze i na drugą połowę. Czwartek okazał się jednak wyjątkowo słoneczny. Zaplanowana trasa na 40 km była słuszną koncepcją.
Tym razem kierunek na wschód. Szybki asfalt i płyty do Bukowca. Unikając ulicy, przemknęliśmy tylnymi drogami do drogi na Porażyn. Dalej długi singielek i szutry premium do Kopanek. Powrót przez Białą Wieś i krótki odpoczynek w Sworzycach. Nad głowami krążył mały samolot, ćwicząc akrobacje. Zapewne wystartował z pobliskiego lotniska w Kąkolewie.
Dalej trasy szybko ubywało i ani się spostrzegliśmy jak testowaliśmy nową, wyłożoną asfaltem, ścieżkę rowerową do Kuźnicy. Na powrót do Tomyśla wybraliśmy chojnickie lasy. Z lekkim odbiciem od planu, wyszło przyzwoite 46 km.
Data wycieczki: 24.07.25
Uczestnicy: Roman, Zenek




